logo

Tikal – miasto w dżungli

Na początku jest jakieś konkretne miejsce, które działa mi na wyobraźnię. Chcę je odwiedzić, bo widziałem jakieś zdjęcie, ...

Moje Phnom Penh

Z podróżowaniem jest tak, że apetyt rośnie w miarę jedzenia. Ciągle chce się więcej, do listy marzeń dopisuje się wciąż ...

Cobán – co robić w miejscu, gdzie nic nie ma? (II)

Popełniłem już kiedyś tekst o tym, że w podróży nie zawsze są fajerwerki. Czasami trafia się do miejsca, w którym nie ...

Palcem po mapie, czyli moje marzenia podróżnicze

Lubię spontaniczność w podróży, także jeśli chodzi o wybór miejsc, do których jeżdżę. Nie planuję szczegółowo wyjazdów na kilka lat do przodu, chociaż wiem, że tak można i może nawet jest to niezły pomysł. Nie oznacza to jednak, że nie mam gdzieś z tyłu głowy swoich ...

Acatenango – trekking (nie)ekstremalny

Pierwszą rzeczą, która skłoniła mnie do wyjazdu do Gwatemali, była chęć zobaczenia ruin Tikal. To było moje marzenie, ale nie leci się przez pół świata, aby zobaczyć kilka piramid i wrócić. Zacząłem więc drążyć i szukać innych ciekawych miejsc w okolicy. Trafiłem gdzieś ...

Po co się jedzie do Gwatemali?

Od dawna interesuję się Ameryką Łacińską. Już w liceum zacząłem uczyć się hiszpańskiego, czytałem trochę literatury iberoamerykańskiej i reportaży z tamtego regionu świata. Azjatyckie wojaże zwróciły moją uwagę na prawą stronę mapy, ale to nie znaczy, że zapomniałem o lewej i ...

Dzień Dziecka dookoła świata

Międzynarodowy Dzień Dziecka zobowiązuje. Pierwszego czerwca na blogu musi być międzynarodowo i muszą być  dzieci. Takoż będzie. W podróż jedziemy podglądać życie innych ludzi. Jesteśmy ciekawi, czasami ciekawscy. Nie zawsze zdajemy sobie sprawę, że jako obcy bywamy też obiektami ...

Inline
Please enter easy facebook like box shortcode from settings > Easy Fcebook Likebox
Inline
Please enter easy facebook like box shortcode from settings > Easy Fcebook Likebox