logo

Kuchnia indonezyjska – TOP 5

Polska to schabowy i pierogi, Włochy – pizza i spaghetti, jadąc do Hiszpanii musimy spróbować paelli, a w Wietnamie sajgonek i legendarnej zupy pho. Nasz pobyt w Indonezji będzie nieważny bez…

Oto moje TOP 5:

Numer 1 – SATAY (pisownia indonezyjska to sate)

Exif_JPEG_420

To nic innego jak kawałki mięsa nadziane na patyk (ściślej rzecz ujmując na długą wykałaczkę) i upieczone na ruszcie. Najpopularniejsze wersje to sate ayam (z kurczaka) i sate kambing (z kozy), ale spotkać można również satay z królika lub koniny. Gatunek mięsa jest jednak dla mnie sprawą drugorzędną. To, co przesądza o niezwykłości tego ulicznego przysmaku, to towarzyszący mu sos z orzeszków ziemnych. Mógłbym go spożywać litrami na śniadanie, obiad i kolację.

Satay ma swojego wielkiego miłośnika w osobie prezydenta Baracka Obamy, o czym w Indonezji usłyszysz wielokrotnie. Danie obecne jest również w kuchni malezyjskiej, ale nie wspominaj o tym, bo jak wszystko co dotyczy Malezji, to śliski temat (przeczytaj o tym TUTAJ).

Numer 2 – NASI GORENG

DSC02360

Smażony ryż (nasi -ryż, goreng – smażony) – bardzo pojemne określenie – z kurczakiem, bez kurczaka, z owocami morza, z dodatkiem różnych warzyw, ale też papai, chili, czosnku, jajka. Wersji tego dania jest tyle, ile wózków z zainstalowaną butlą gazową i wielkim wokiem rozstawionych wieczorami wzdłuż indonezyjskich ulic. Jako bule (białas) dostaniesz do niego łyżkę, ale najlepiej smakuje jedzony palcami prosto z papierowego „talerza”. Danie samo w sobie zazwyczaj nie jest zbyt ostre, ale sprzedawca wrzuca do niego pod koniec smażenia kilka małych, zielonych papryczek chili, które należy znaleźć, wydobyć i zagryzać, tak jak bigos zagryza się chlebem 😉 Biada Ci, jeśli takiej niespodzianki nie zauważysz i zjesz całą na raz.

Numer 3 – BAKSO

DSC00983

Najlepsze jest podobno to z Malang, chociaż nie wiem, czy tę opinię można uznać za wiarygodną, ponieważ pochodzi od mieszkańców Malang 😉 To wołowe pulpeciki pływające w rosole. Pierwsze z nimi spotkanie niekoniecznie uznasz za udane. Ich tekstura jest trochę gumowata, a wołowina do nich użyta nie zawsze jest najwyższej jakości. My się jednak z bakso ostatecznie polubiliśmy, a to za sprawą dodatków. Poza mięsnymi kulkami w zupie może pływać makaron (zazwyczaj niebieski!), tofu, pangsit – chrupiące pierożki podobne do chińskich wontonów i różne inne rzeczy, których nazwać nie potrafię. Zabawa polega na tym, że danie komponujesz sobie samodzielnie. Podchodzisz do wózka sprzedawcy, dostajesz miseczkę i wrzucasz sobie do niej to, na co akurat masz ochotę. Zalewasz wszystko rosołem i gotowe. Przyprawiasz wszystko sosami, których do wyboru masz trzy. Pierwszy to kecap (wym. keczap). Nie ma on jednak nic wspólnego z keczupem. To taki gęsty sos sojowy, a w zasadzie, jak to dobrze ktoś określił, glutaminian sodu w płynie. Drugi to saus tomat – sos pomidorowy, po naszemu keczup, ale tutaj tak nienazywany 😉 Trzeci to pomarańczowy (tzn. koloru pomarańczowego, a nie zrobiony z pomarańczy), ostry sos chili – z nim zalecam nie przesadzić.

Bakso to kwintesencja fastfoodu. Przez miejscowych nie jest uważane za pełnowartościowy posiłek, ponieważ nie zawiera ryżu. Traktowany jest jak przekąska, chociaż to, ile wrzucisz sobie do miseczki, zależy od Ciebie i ja osobiście zazwyczaj się tym najadam. Bakso jest bardzo tanie, ale nie ma stałej ceny. Musisz pamiętać, co i w jakich ilościach sobie nałożyłeś, bo zostaniesz o to zapytany przy okazji płatności. Nie żałuj sobie jednak, bo i tak zamkniesz się w kwocie poniżej dolara 😉

Numer 4 – SOTO

Exif_JPEG_420

Soto to znów rodzaj rosołu – ayam z kurczka, daging z wołowiny, rawon też z wołowiny, ale trochę inny w smaku i kolorze (ciemniejszy, chyba za sprawą kecapu, ale głowy uciąć sobie nie dam). Polecam zwłaszcza jedną z wersji wołowych, bo w przeciwieństwie do mięsa w bakso tutaj wołowina jest zazwyczaj dobrej jakości, pokrojona w eleganckie plasterki. To dobra opcja dla osób, które boją się mięs żylastych i błoniastych. Polaka w rosole może trochę zaskoczyć widok ryżu, ale jest on nieodłącznym elementem soto. Pływa w nim także jajko na twardo i wszelkiego rodzaju kiełki. Zupę przyprawiamy sambalem, o którym było TUTAJ oraz sokiem z limonki.

Numer 5 – LALAPAN

DSC02362

Tym określeniem nazywa się smażony na głębokim tłuszczu kawałek mięsa (ayam – kurczak, bebek – kaczka, burung dara – gołąb), rybę (zazwyczaj lele, czyli ichniejszy sum) lub wegetariańskie tempeh (sprasowana sfermentowana soja; przed obróbką i wyporcjowaniem wygląda to trochę jak wielki blok chałwy). Lalapan zawsze i wszędzie wygląda tak samo. Mięso serwuje się z sambalem (w wersji niezbyt ostrej jak na indonezyjskie możliwości), kilkoma świeżymi gałązkami tutejszej odmiany bazylii, zazwyczaj dwoma grubymi plastrami zielonego ogórka i kawałkiem liścia surowej białej kapusty. Do tego oczywiście biały ryż.

Lalapan je się palcami, wyłącznie prawej ręki. O ile jedzenie nasi goreng już opanowałem, o tyle oderwanie mięsa od kości bez pomagania sobie drugą ręką nadal stanowi dla mnie pewien problem. Lubię to danie, ale jestem po nim zawsze umęczony i brudny 😉 Dostaje się do niego na szczęście miseczkę z wodą i cząstką limonki, więc przed i po można umyć sobie rękę.

Zestawienie jest mocno subiektywne, a kolejność poza dwoma pierwszymi miejscami dość przypadkowa. Dotyczy ulicznej kuchni okolic Malang, ale myślę, że podobnie wygląda to w innych częściach Jawy. Może zna ktoś jakieś ciekawe dania z innych regionów Indonezji? Jestem na etapie planowania urlopu i nie wiem, na co się zdecydować. Jedzenie w podróży jest dla mnie bardzo ważne, więc może jakiś lokalny przysmak przechyli szalę na korzyść którejś wyspy.

Tak przy okazji, to planowanie podróży po Indonezji to jakiś koszmar. „Osiołkowi w żłoby dano…” – 17000 wysp, każda inna, każda na swój sposób interesująca, a urlopu dwa tygodnie. Jak żyć? 😉

Zobacz także:

Kuchnia indonezyjska – z czym to się je?

Facebookby feather


  • Miejsca zapamiętuję smakami, lubię pikantną kuchnię…. To, co przeczytałam, podoba mi się… Nie miałam w planach Indonezji, ale plany zawsze mogę zmienić 🙂

  • Uśliniłam się !

Inline
Please enter easy facebook like box shortcode from settings > Easy Fcebook Likebox
Inline
Please enter easy facebook like box shortcode from settings > Easy Fcebook Likebox