logo

Pesantren okiem białasa

O wiele bym siebie podejrzewał, ale raczej nie o wylądowanie w muzułmańskiej szkole wyznaniowej. Jak od środka wygląda jawajski pesantren? Dlaczego zmarła ostatnio żona właściciela została pochowana na szkolnym dziedzińcu? O tym wszystkim w dzisiejszym wpisie.

DSC02330

Wspólna modlitwa to stały element dnia. Tu w odświętnych batikach, bo i okazja szczególna – narodziny syna dyrektora.

Godzina 3:30. Dla mnie to środek nocy, ale moich uczniów budzi właśnie nawoływanie muezina do pierwszej modlitwy (Subuh). Mnie już nie budzi, przywykłem, ale przez pierwszych kilka nocy w Indonezji zrywałem się na równe nogi, bo meczety mają nagłośnienie, którego nie powstydziłaby się wielka hala koncertowa. Rytualne ablucje rozpoczynają długi, męczący dzień.

Wkuwanie na pamięć obszernych fragmentów Koranu (oczywiście w arabskim oryginale) jeszcze przed śniadaniem pod okiem kogoś, kogo nazwałbym wychowawcą w internacie, to pierwsze zajęcie każdego poranka. Śniadanie jest proste, wegetariańskie – ryż i tempeh, czasami zdarza się ryba. Warunki są ascetyczne, niemal klasztorne i takie mają być. Kształtuje się tu charakter młodego człowieka według wzorca znanego w całej Azji. Arabska medresa, hinduska aśrama, buddyjska wihara – różnią się religie, ale schemat wszędzie jest podobny. Większość uczniów widuje rodziny tylko w święta i wakacje – to także element tradycyjnego modelu wychowania. Mają tu dorosnąć, a jak dorosnąć pod skrzydłami mamy? Zabronione są telefony komórkowe, korzystać z komputerów można wyłącznie w ramach lekcji informatyki. Prywatne laptopy zdeponowane są w pokoju nauczycielskim i wydawane tylko jeśli prośba jest dostatecznie umotywowana. Zasady zasadami, a już w pierwszym tygodniu miałem większość uczniów wśród znajomych na fejsie, a u niektórych byłem na profilowym 😉 Z pewnymi zjawiskami nie zawalczy nawet wielowiekowa tradycja, a może szczególnie ona.

Jakiekolwiek relacje damsko-męskie wśród uczniów są zabronione, ale i na to jest obejście. Chłopcy świeckie lekcje (o tym kawałek niżej) mają rano, dziewczyny popołudniu, ale w tych samych pracowniach. Bazgranie po ławkach obecne jest na całym świecie – tutaj jednak blaty pełnią funkcję zakazanego fejsbukowego łola 😄 Zaszyfrowane wyznania miłosne, terminy potajemnych schadzek, plotki, ploteczki, demotywatory – trudno tylko zamieścić tu selfie.

W dawnych czasach każdy pesantren należał do szanowanej rodziny lokalnego przywódcy religijnego. Uczniowie w zamian za pracę na polach ryżowych otrzymywali możliwość edukacji, miejsce do spania i wyżywienie.

Dziś raczej nie pracują w polu, ale i ta tradycja jest w pewnym sensie kontynuowana. Współczesne szkoły tego typu łączą funkcje kształcenia duchowego i zawodowego. Nieodłącznym elementem programu są praktyki w wybranej przez ucznia profesji. Rodzice płacą czesne, chociaż w porównaniu ze szkołami niewyznaniowymi jest ono niskie.

Świecka edukacja jest w Indonezji obowiązkowa i współczesny pesantren musi się do tego dostosować – matematyka, język indonezyjski, angielski (moja działka), fizyka, w-f nie omijają moich uczniów. Ich dzienny harmonogram szczelnie wypełniony jest zajęciami do późnych godzin wieczornych, kiedy po modlitwie kończą się ostatnie lekcje religii i klasycznego języka arabskiego. A o 3:30 pobudka. W związku z tym zazwyczaj nie mam sumienia przeszkadzać chłopakom przysypiającym w ostatnich ławkach.

Pesantren to zatem nie tylko dom i szkoła, ale we współczesnej wersji rozrósł się do rozmiarów dużej instytucji (gimnazjum, technikum, osobne dla dziewczyn i chłopców internaty, czasami jakiś zakład produkcyjny, powiązany ze wszystkim meczet). Łączy to wszystko osoba kiai (to on został wdowcem).

Patrząc na to z europejskiej perspektywy kiai jest przedsiębiorcą – menedżerem dużej firmy. To prawda, ale jest też spadkobiercą ważnego dla lokalnej społeczności rodu przywódców religijnych, w ktorym tytuł ten jest dziedziczny. Dlatego jego żona spoczęła w honorowym miejscu przed szkołą – obok jego rodziców i dziadków. Dlatego na pogrzebie były setki osób, w tym lokalnych prezesów, polityków, duchownych. Dlatego kondolencje przesłał gubernator Jawy Wschodniej i rektorzy wszystkich uniwersytetów w Malang. Dlatego pesantren to coś więcej niż tylko szkoła.

DSC01994

Bronił się, bronił, ale wziąłem go z zaskoczenia i mam zdjęcie mojego ulubionego ucznia.

DSC02390

Kto powiedział, że zebranie rodziców musi się odbywać w szkole? Tu na przykład nad oceanem 2 godziny drogi od Bululawang.

Exif_JPEG_420Exif_JPEG_420DSC01979

PS. Aby była jasność, nie zmarła żona mojego bezpośredniego przełożonego, o którym zdarzało mi się wspominać w poprzednich wpisach. On jest tylko dyrektorem technikum, czyli jednej z kilku części składowych pesantrenu. Poza tą posadą ma on także swoją prywatną szkołę językową z internatem, w którym ja z kolei mieszkam. Są to placówki przynajmniej formalnie od siebie niezależne. Strukturę organizacyjną całego mojego otoczenia rozgryzam od kilku miesięcy i do dziś nie do końca rozumiem, kto jest kim, więc jeśli i Wy nie rozumiecie, to się nie przejmujcie.

Przeczytajcie także:

Co ja robię tu, czyli jak załatwić staż w Indonezji?

Indonezyjski dom

Facebookby feather


  • 3:30 serio? I oni już o tej 3:30 docelowo zaczynają dzień? Czy tylko modlitwa i dalej w kimę?

    • Modlitwa jest trochę później, ale śpiew z meczetów zaczyna się wtedy. Raczej się już potem nie kładą. Ewentualna kima popołudniu lub w przypadku niektórych podczas lekcji 😄

Inline
Please enter easy facebook like box shortcode from settings > Easy Fcebook Likebox
Inline
Please enter easy facebook like box shortcode from settings > Easy Fcebook Likebox