logo

Co ja robię tu, czyli jak załatwić staż w Indonezji?

Mamy grudzień, a więc w większości indonezyjskich szkół zaczęły się lub wkrótce się zaczną ferie pomiędzy pierwszym i drugim semestrem. Jeśli wyobrażałem sobie, że wypocznę, to bardzo się myliłem, bo wręcz przeciwnie – jestem zawalony robotą. To dobry moment, aby napisać Wam, co ja tu właściwie robię.

W Indonezji odbywam staż. Staż to słowo klucz. Staż to takie coś pomiędzy pracą a wolontariatem. Ale od początku:

Skąd się tu wziąłem?

Do ciepłych krajów ciągnęło mnie zawsze – podobnie jak większość znanych mi osób. Wszyscy lub prawie wszyscy mówią, że marzą o podróżowaniu. Ja natomiast mam w sobie coś takiego, że jeśli większość coś robi, to jest to dla mnie wystarczający argument, aby tego nie robić. Skoro więc większość poprzestaje na mówieniu, to ja postanowiłem, że zrobię inaczej i po prostu zacznę jeździć po świecie. Nie urodziłem się jednak w rodzinie potentata naftowego i aby zwiedzać dalekie kraje muszę się trochę nakombinować. Zacząłem od Kambodży, gdzie po prostu znalazłem sobie pracę. Po kilku latach zatęskniłem za Azją. Otworzyłem atlas… No dobra, nie atlas, ale internet i wyszło mi, że bardzo interesujący kraj azjatycki to Indonezja. Poczytałem, pooglądałem i postanowiłem, że jadę.

DSC01162

Moje środki były dość ograniczone, a apetyt ogromny – to wielki kraj, atrakcji mnóstwo, życie ludzkie to za mało, żeby to wszystko ogarnąć. Pomyślałem, że pojechanie do Indonezji na dwutygodniowe wakacje, na które wydam kupę kasy, a zobaczę niewiele, to kiepski pomysł. Powróciłem więc do wujka Google, wpisałem Indonezja, a następnie po angielsku Indonesia i tak od strony do strony trafiłem na Internship-Indonesia. Teraz tylko podaję link. Współpraca z tą instytucją idzie świetnie, ale postanowiłem, że dokładną recenzję napiszę dopiero po ukończeniu stażu.

Jak się załatwia taki staż?

W moim przypadku było to tak. Skontaktowałem się z Internship-Indonesia, wysłałem im moje CV i pokrótce napisałem, co bym chciał w tej Indonezji robić. W grę wchodziły dwie opcje: hotelarstwo, bo miałem w tej branży doświadczenie i edukacja z tego samego powodu. Wariantów jest jednak znacznie więcej – dla każdego coś miłego. I to było tyle – reszta należała do mojego opiekuna i koordynatora Marcina. Korzystając ze swojej sieci indonezyjskich kontaktów, zaproponował mi kilka instytucji/firm, które potencjalnie byłyby mną zainteresowane. Ja wybrałem najbardziej mnie interesującą, on wysłał do nich moją oficjalną aplikację i potem poszło już z górki. Zaproszenie od organizacji goszczącej, załatwienie odpowiedniej wizy w ambasadzie Indonezji w Warszawie, bilet na samolot i oto znalazłem się w Bululawang.

Ile to kosztuje?

Cennik znajdziecie w powyższym linku. Należy do tego doliczyć koszt biletu i wizy. Może się wydawać dość drogo, ale jak to sobie przeliczyłem, to okazuje się, że wcale nie jest. Inwestuję trochę ponad 6 tysięcy, ale przez pół roku o nic się nie martwię. Instytucja, która mnie gości zapewnia mi zakwaterowanie i pełne wyżywienie. Dodatkowo dostaję kieszonkowe na drobne wydatki. Nie jest to pełna pensja, bo na otrzymywanie takowej nie pozwala mi moja wiza. To staż, a nie praca. Z drugiej strony mam tu wszystko, czego mi trzeba, więc prawie nie wydaję pieniędzy. A to kupię sobie jakąś kawę, a to zjem coś na mieście, a to pojadę coś zwiedzić w weekend. Ceny są tu jednak tak śmieszne, że większość mojego kieszonkowego leży i czeka. Czeka na koniec mojego pobytu tutaj, kiedy planuję większą objazdówkę po kraju.

Przyjemności przyjemnościami, ale jak sobie na nie zapracować?

Moja organizacja goszcząca to prywatna instytucja edukacyjna, zajmująca się głównie kursami językowymi. W moim domu, który jest jednocześnie szkołą, mieszkają uczniowie, studenci, ale i młodzi nauczyciele. To coś w rodzaju małego akademika. Moim zadaniem jest zapewnienie im ciągłego kontaktu z angielskim. Prowadzę konwersacje, ale przede wszystkim żyję z nimi w jednym domu, więc są zmuszeni do mówienia po angielsku we wszystkich możliwych sytuacjach życia codziennego. 

DSC01036

Po drugie wspieram miejscowych nauczycieli w prowadzeniu kursów poza naszym domem. I tak uczę nastolatków w szkole, którą porównałbym do naszego technikum oraz studentki i studentów w wyższej szkole pielęgniarskiej.

Exif_JPEG_420

Po trzecie jeżdżę ze swoim szefem po Jawie Wschodniej reklamując nasze usługi.

DSC01433

A co konkretnie robię teraz?

Moja biała twarz przyciąga kursantów jak magnes. Poziom nauczania w Indonezji jest kiepski. Tutejsi nauczyciele w większości nie zdaliby polskiej matury z angielskiego. To dla nich szalenie trudny język, bo całkowicie różny od ich ojczystego. Anglojęzycznych native speakerów nie wystarcza, aby zasypać tę gigantyczną dziurę w indonezyjskim systemie edukacji. Miejscowi zdają sobie sprawę z tej dziury i chętnie posyłają dzieci na dodatkowe kursy angielskiego (oczywiście jeśli ich na to stać). Patrzą z zazdrością na sąsiednią Malezję, która postawiła na edukację i jest teraz najwyżej rozwiniętym krajem regionu. Jeśli kurs reklamuje biała twarz, to sukces murowany. Nieważne, że nie jestem native speakerem. I tak mój angielski jest lepszy od tego, który oferują inne szkoły językowe.

I tak doszliśmy do tego, co robię w trakcie ferii. Nasze wyjazdy promocyjne po Jawie przyniosły efekt. W czasie przerwy w nauce szkolnej na coś, co nazwałbym obozem językowym, zgłosiło się ok. 60 uczniów z kilku szkół z Malang i szeroko pojętych okolic. Dzieciarnia do nauki się garnie, bo 2 tygodnie poza domem, w dodatku w towarzystwie białasa, to dla nich przygoda życia. Ja z kolei może nie wypoczywam, bo trudno o wypoczynek w towarzystwie sześćdziesięciu nastolatków pod jednym dachem, ale bawię się nieźle 😉

DSC01888

Jeśli macie jakieś pytania, to chętnie na nie odpowiem w komentarzach lub za pośrednictwem Facebooka. Pozdrawiam!

Przeczytaj także:

Pesantren okiem białasa – o tym, jak wygląda życie w muzułmańskiej szkole wyznaniowej.

Indonezyjski dom – o tym, jak mieszkam.

Facebookby feather


  • Sarkazm przy kawie

    Fajne rzeczy robisz. I w jak pięknym miejscu!
    A ja chciałam cię poinformować, że nominowałam Cię do zabawy LIEBSTER BLOG AWARD 2015. Zapraszam do wzięcia udziału. Więcej informacji http://sarkazmprzykawie.blogspot.com/2015/12/nominacja-do-liebster-blog-award-jest.html

    Odpowiedz

  • Świetny pomysł na życie! Moje gratulacje! Chętnie bym spędziła pół roku gdzieś w Azji 🙂

    • Azja oferuje nieskończenie wiele możliwości, więc każdy może tu znaleźć coś dla siebie.

  • Super sprawa! Nawet nie wiedziałam, że istnieje coś takiego. Masz widać łeb na karku i potrafisz sobie radzić 🙂 Aż mi się zamarzyło wyjechać na jakiś staż…

    • Staż to tylko jedna z opcji. Internet roi się od pomysłów. Trzeba tylko mądrze z nich czerpać.

    • tomasz

      A propos wyjazdu do Kambodży, łba na karku i ogólnej skłonności do włóczęgostwa: Autor bloga wszedł do pokoju rodziców i powiedział – jadę do Kambodży.
      Zaniepokojona mama odrzekła – nie pozwolę Ci.
      Uzyskała grzeczną odpowiedź – ja nie pytam, ja informuję.
      Jak fajnie poczułem się słysząc tę rozmowę to chyba nie muszę pisać 🙂

      • Mama chyba nie powiedziała wprost, że się nie zgadza, ale rzeczywiście nie była zachwycona. Reszta się zgadza 🙂

  • Kiedyś strasznie mi się marzyło, pojechanie do Indonezji na rok, wolontariat w Ameryce Południowej i parę innych rzeczy. Teraz plany mam trochę inne, choć te niezrealizowane uwierają w tyłek bardzo bardzo (:

    Świetna sprawa, a bloga dodaję do ulubionych 😉

    • To czego się nie zrobiło, uwiera nawet bardziej niż popełnione błędy, dlatego warto spełniać marzenia, kiedy jest na to czas. Z drugiej strony nic straconego. Każde stare marzenie można odkurzyć i zrealizować choćby w trochę zmienionej formie.

  • Na jak długo pojechałeś? 🙂 Brzmi super!

  • Julka :)

    Super! 🙂

  • Niesamowite! Fajnie, że udało Ci się złapać taką okazję 🙂

  • Ale świetny pomysł i doskonale się jeszcze przy tym bawisz;) Brawo!

  • Piękne połączenie pasji i pracy 🙂 Wyniesiesz z tego wyjazdu znacznie więcej niż ze standardowych wakacji. Wspaniała przygoda!

Inline
Please enter easy facebook like box shortcode from settings > Easy Fcebook Likebox
Inline
Please enter easy facebook like box shortcode from settings > Easy Fcebook Likebox